Agnieszka Borynik – Kocham biegać!

Od Agnieszki  Borynik, chicagowskiej polonijnej biegaczki,  specjalizujacej się w biegach maratońskich i ultramaratonach  otrzymaliśmy podsumowanie jej 2025 roku, które z pewnym opóźnieniem zamieszczamy poniżej.

A na koniec — o pierwszym starcie Agnieszki w 2026 roku

.O💥Rok 2025 to już historia. To był niesamowicie pracowity rok, pełen miłych niespodzianek, ale również rok, który pchnął mnie do podjęcia ważnych, osobistych decyzji. Przebiegłam 5 maratonow, 1 półmaraton i dwa ultra maratony, w tym moje pierwsze 100K w Black Canyon i pierwsze UTMB w stanie Colorado. Zajęłam kilka naprawdę fajnych miejsc w biegach i każde

z nich było dla mnie małym zwycięstwem. Motywacja rosla z każdym startem 🏃‍♀️Mimo, że momentami nie było łatwo , ( ulubiona,ale wymagająca praca z dziećmi , nauka, obowiązki domowe, mordercze treningi 🤪I podróże ( już niemordercze😂) to jestem wdzięczna za wszytko co mnie wzmocniło i poszerzyło moją świadomość.
Treningi, a przede wszytkim bieganie, otwiera mnie na więcej. Samo bieganie daje mi wolność. 🦅Oczyszcza głowę, wzmacnia ciało i uczy wytrwałości. Każdy kilometr przypomina mi, że jestem silniejsza niż myślę — nie tylko na trasie, ale i w życiu. I dokładnie ten biegowy aspekt uwidocznił się w moim życiu w minionym roku.💖I dlatego Kocham Biegać i to robię. Poprzez bieganie każdego dnia uczę sie być lepszą wersją siebie. Szanować siebie, stawiać granice, a przede wszystkim słuchać swojego wewnętrznego głosu, swojej Duszy🦄


W mijającym roku byłam również supportem dla ultra maratonki Edyty Lewandowskiej, która zmierzyła się z jednym z najtrudniejszych w świecie biegiem Ultra w stanie California, Death Valley- Badwater 135. Wspomnienia tego wydarzenia jak i ludzie, których tam poznałam, pozostaną ze mną na zawsze.💪💖

Również ogromną radością okazało się dla mnie wyróżnienie radia Radio Polski Fm .Zdobylam drugie miejsce w kategorii Sportowiec Roku – Polonusy za 2024 rok.. To było dla mnie szczególne uznanie i motywacja do dalszej pracy.🌟
Bardzo gorąco dziękuję Wam wszytkim kochani, którzy byliście ze mną/przy mnie w tym minionym, 2025 roku. Fizycznie i mentalnie wspieraliście mnie swoją obecnością i energia❤️Ludzie to potęga!


Jeśli w mijającym roku kogoś wkurzyłam — to było niechcący 😉 Nie chowajcie urazy, nowy rok to nowa energia, a w tym roku 2026 to energia ognistego Konia! 🐎🔥💪MOC jest z nami kochani! To NASZ ROK!!!!Uwierzmy w to a zadzieją się cuda! Abracadabra! Ua Hana ia. Aha, i jeszcze jedno. To nie czas by budzić owce, to czas by obudzić pozostałe lwy!!!
Sylvester Oscar Sypel dziękuję, że jesteś kochanie 🩵💚

PS> Jeśli chodzi o Chicago Marathon, to przebiegłam z czasem 3:34; był to mój drugi najlepszy czas jak do tej pory. Lubie energię naszego miasta kiedy my biegacze( około 50 tys) razem z milionową frekwencja kibiców spotykamy się corocznie w centrum Chicago. Dla mnie byl to już czwarty bieg podczas tego Major Marathon. Pogoda nam dopisała, było może nawet za ciepło ale każdy z naszych biegowych przyjaciół ukończył bieg i zdobył upragniony medal. Już po samym biegu spotkaliśmy się pod literką P jak Poland ( post race party area) by razem ze swoimi bliskimi celebrować nasz kolejny sukces
Poniżej relacja Agnieszki z 0ierwszego jej w tym roku startu.

 

******************
Witam!
14 lutego, 2026 roku w miasteczku Austin w Teksasie wraz z moim partnerem biegowym i życiowym, Sylwestrem, przebiegliśmy nasz pierwszy maraton w tym roku. Bieg ten odbył się w ramach jednego z naszych challenges- 50 maratonów w 50 stanach USA. Texas to 13 stan, który odwiedziliśmy by kontynuować nasze wyzwanie. Samo miasteczko urzekło nas swoim niepowtarzalnym stylem. Austin ma luźny, kreatywny klimat – to połączenie muzyki na żywo, jogi i swobodnego, trochę hipisowskiego stylu życia. To miasto „Keep Austin Weird” – alternatywne, otwarte, sportowe i bardzo niezależne. I właśnie pośród tej palety barw i niesamowitego klimatu przebiegliśmy dystans maratonu ulicami miasta. Sam biegł nie był łatwy. Sporo podbiegów i dość wysoka temperatura nie ułatwiały nam zmagania się z królewskim dystansem. Mimo wszystko, jestem zadowolona z końcowego rezultatu – przebiegłam maraton bez zatrzymywania się i z uśmiechem wpadłam na linie mety by odebrać zasłużony medal. Dziękuję cudownym kibicom za wsparcie na trasie. Wszystkim dzieciaczkom, które dzielnie wspomagały nas podczas biegu, przybijając “piątki” i częstując wodą. Również brawa należą się organizatorom za okazałe Expo i dobra organizację. Jako ciekawostkę dodam, że maskotka maratonu okazał się nietoperz; ja pieszczotliwie nazwałam go- “Netoperek”😀
Do zobaczenia na trasie!
Agnieszka Borynik