Rozegrany w niedzielę Puchar Ligi zapoczątkował nowy sezon góralskiej ligi. Za faworytów uważany był mistrz ligi Orawa, w drugiej kolejności Szaflary, triumfator ligi sprzed roku. Wydarzenia na boisku potwierdziły te prognozy. Pucharowe mecze uwidoczniły, iż problem braku dostatecznej ilości zmienników w zespole staje się coraz większy. Czarny Dunajec oddał mecz walkowerem z tego powodu, Odrowąż miał na wszystkie swoje niedzielne gry tylko po jednym zawodniku na zmiany, a do gry musiał wchodzić prezes Tomek Grela. W finałowej potyczce braki kadrowe odczuły także Szaflary,
Spotkania grupowe:
Grupa A
Orawa – Czarny Dunajec 6-3
Czarny Dunajec – Odrowąż, 2-3
Orawa – Odrowąż 3-0, walkower
Grupa B
Ratulów – Szaflary, 1-3.
Szaflary – Podhale 3-1.
Ratułów – Podhale, 7-3
Półfinały
Szaflary – Odrowaz 1-1, w rzutach karnych 4-1 dla Szaflar
Bramki: Michał Szaflarski – Sławek Olejarz
Orawa – Ratułów 5-1
Finał
ORAWA – SZAFLARY 6-0 (1-0)
Bramki: Angelo 2, Ryszard Bury, Sebastian Pakos, Michał Gacek, Paweł Kozak
Tylko przez pierwszą połowę toczył się w miarę wyrównany pojedynek, a Szaflary przy stanie 1-0 miały 2 lub 3 idealne okazje bramkowe. Po zmianie stron, gdy boisko z powodu kontuzji musiało opuścić kilku zawodników Szaflar, dominacja Orawy stawała się coraz większa, a od stanu 3-0 Szaflary nie stawiały już większego oporu.
