Zakończyliśmy sezon letni. W naszej historii gry w tej lidze zagraliśmy po raz szósty w finale playoffs i po raz pierwszy nie odnieśliśmy zwycięstwa – przekazuje .,menager zespołu hokejowego Handymen – Piotr Jeleń.
– . – Czy byliśmy słabsi w tym spotkaniu, tego nie mogę powiedzieć. Na pewno samo spotkanie finałowe stało na dobrym poziomie. Polała się krew, były kary meczu, ale na pewno nie było wyznaczonych dobrych sędziów. A ci, którzy prowadzili spotkanie, chyba mieli duży wpływ na końcowy wynik. Bo nie potrafię sobie wyobrazić że jak nasz zawodnik już na początku spotkania został uderzony w twarz – leje się krew, a sytuacja miała miejsce bardzo blisko jednego z sędziów gra nie zostaje zatrzymana, a w odwecie za nasze protesty nasz zawodnik już na początku spotkania zostaje usunięty z lodu. W drugiej tercji jeszcze jeden nasz zawodnik został wyrzucony, a na domiar złego kolejny doznał kontuzji . Trochę po tych zdarzeniach uszło z nas powietrze.
No cóż, nie każdego dnia świeci słońce…
HANDYMEN – NWF 4-7 (2-1,1-3,1-3)
Bramki: Bartek Borowicz, Jurek Boroń , Kamil Anyż
**************************************************************
