Polonijne żagle na kursie do Mackinac

 

Już w ten weekend wody jeziora Michigan ponownie wypełnią się żaglami uczestników jednej z najważniejszych i najbardziej wymagających imprez żeglarskich Ameryki Północnej. Przed nami 117. edycja Chicago Yacht Club Race to Mackinac – legendarnych regat, które od ponad wieku łączą sportową rywalizację, żeglarską tradycję, wytrzymałość i prawdziwą przygodę.

 

Oto materiał przysłany nam przez vicekomandora  Polish Yacht Club Chicago – MIRKA KARCZMARZA.

– W tegorocznej edycji nie zabraknie także silnej reprezentacji polonijnego środowiska żeglarskiego z Chicago. Na trasie zobaczymy cztery jachty związane z Polonią – dwa rywalizujące w dywizjach regatowych, oraz dwa uczestniczące w dywizji turystycznej, czyli Cruising Division.

Ponad 500 kilometrów żeglarskiego wyzwania

Chicago Yacht Club Race to Mackinac, nazywane przez żeglarzy po prostu „Mac”, po raz pierwszy zostały rozegrane w 1898 roku. Tegoroczna edycja będzie już 117. odsłoną tego niezwykłego wydarzenia.

Trasa liczy 333 mile lądowe, czyli około 536 kilometrów, i prowadzi z Chicago przez niemal całą długość jeziora Michigan, a następnie przez cieśninę Mackinac do mety przy wyspie Mackinac w stanie Michigan

.

Nie jest to zwykły wyścig pomiędzy dwoma punktami. To trwający dzień i noc sprawdzian przygotowania jachtu, umiejętności nawigacyjnych, odporności psychicznej oraz współpracy całej załogi. Żeglarze muszą być przygotowani zarówno na silny wiatr i wysokie fale, jak i na wielogodzinne okresy ciszy, podczas których nawet najmniejsza decyzja dotycząca kursu może przesądzić o wyniku.

Pogoda na Wielkich Jeziorach potrafi zmienić się bardzo szybko. Załogi żeglują przez całą dobę, pracując w wachtach, śpiąc po kilka godzin i nieustannie analizując wiatr, prognozy oraz pozycję konkurentów. Właśnie ta nieprzewidywalność sprawia, że ukończenie regat Chicago–Mackinac jest dla każdego żeglarza ogromnym osiągnięciem.

Start dywizji turystycznej zaplanowano na piątek, 10 lipca 2026 roku. Jachty z dywizji regatowych wyruszą dzień później – w sobotę, 11 lipca.

Cztery polonijne jachty na starcie

W dywizjach regatowych Polonię reprezentować będą dwa dobrze znane jachty.

Pierwszym z nich jest „Erizo de Mar”, którego właścicielem jest Kamil Wójcik. Jacht wystartuje w niezwykle konkurencyjnej klasie Beneteau 36.7. Jest to klasa skupiająca podobne konstrukcyjnie jednostki, dlatego o rezultacie często decydują nie różnice w sprzęcie, lecz przygotowanie załogi, taktyka, praca żaglami i konsekwencja w podejmowaniu decyzji

.Dla niektórych ostatnim sprawdzianem przed Mackinac był udzial w “Blue Ribbon Regatta

Drugim polonijnym reprezentantem w części regatowej będzie „Grytviken”, należący do Piotra Modrzyka. Jacht wystartuje w klasie Tartan 10, od wielu lat mocno związanej z żeglarstwem regatowym na jeziorze Michigan. Rywalizacja w tej klasie jest zwykle bardzo wyrównana, a każda zmiana żagla, zwrot czy decyzja nawigacyjna może oznaczać zyskanie albo utratę cennych minut.

 

Polonijne żagle zobaczymy również w dywizji turystycznej.

Do Mackinac popłynie dobrze znany w polskim środowisku żeglarskim jacht „Freedom”, którego właścicielem jest Mirek Owczarek. „Freedom” ma już własną historię startów w regatach Chicago–Mackinac i od lat jest częścią polonijnej obecności na Wielkich Jeziorach.

Czwartym jachtem będzie „Phrometeus”, należący do Krzysztofa Malornego. Jest to duży, pięćdziesięciostopowy jacht typu Elan 50, który również wystartuje w Cruising Division. Dla jego załogi będzie to okazja do połączenia długodystansowej żeglugi z atmosferą jednego z najbardziej znanych wydarzeń żeglarskich w Stanach Zjednoczonych.

Dywizja Cruising nie oznacza jednak łatwego rejsu. Jej uczestnicy pokonują tę samą długą i wymagającą trasę, mierzą się z nocną żeglugą, zmienną pogodą, zmęczeniem oraz koniecznością utrzymania jachtu i załogi w pełnej gotowości przez wiele godzin. Różni się formułą rywalizacji i charakterem przygotowania jednostek, ale wyzwanie pozostaje równie prawdziwe.

Uwaga – ciag dalszy materiału już jutro, w sobotę 10 lipca na  tej stronie