Witam i zapraszam!
Miło mi donieść, że uruchomiłem nową stronę.
W założeniu ma być ona przeglądem tego wszystkiego, co dzieje się w polonijnym sporcie Chicago. I nie tylko w piłce nożnej. Przekaz informacji szybki – w tym samym dniu, w którym odbywają się imprezy, czyli głównie w soboty i niedziele.
To skrócona wersja tego, co robiłem przez lata w chicagowskim Przeglądzie Sportowym, w którego poniedziałkowym wydaniu znajdowały się wszystkie (lub prawie wszystkie) wydarzenia sportowe z weekendu.
Cotygodniowy felieton „Czarno na białym” , który przez szereg lat ukazywał się w weekendowym wydaniu PS oraz niektóre moje felietony „W rytmie dnia” z programu Wietrznego Radia” 1080 AM, to dalsze pozycje.
Kontakty z klubami, organizacjami, wszelkie nowości, wywiady z ciekawymi ludźmi polonijnego sportu oraz serwis zdjęciowy uzupełnią moją internetową stronę.
Strona będzie sukcesywnie rozbudowywana i mam nadzieję że zadowoli sympatyków polonijnego sportu.
Zatem zapraszam do lektury.
Wiesław Książek
Chicago, luty 2008

Piękna,
prawdziwie letnia aura, jaką mamy w ostatnich dniach w Chicago
sprowokowala zapalonych golfistów do kolejnego wyjścia na
golfowe pola. Tym niemniej sezon zawodów w polonijnym golfie w
zasadzie został zakończony.
Jedną
z ostatnich imprez był mecz drużynowy: PAGC – Podhale Golf Club.
Wygrali górale 5-4, co dla niektórych może stanowić
niespodziankę. Ale ci, co są na codzień z poloninym golfem wiedzą,
że klub z Południa, czyli Podhale Golf Club ma kilku znakomitych
juniorów. I właśnie oni przesądzilli o końcowym rezultacie
pojedynku
W deszczowej aurze reprezentacja chicagowskich golfistów wygrała w l Liberty (N. Jork) po raz drugi „Polish Ryder Cup”, drużynowy pojedynek z polonijną tzw. Resztą Świata. To duży sukces. Za dwa lata mecz nr 3 w Chicago.
Drużyna z Chicago złożona z golfistów PAGC i Polonia GC pokonała ekipę zawodników reprezentujących New York, New Jersey, Florydę, Detroit, Philadelphię i Toronto 13.5 – 10.5 pkt.
Golfiści klubu z Poludnia miasta - Podhale Golf Cub zakończyli podczas mnionego weekendu sezon, organizując ósmą edycję turnieju „Podhale Open”.
W podstawowej grupie A wygrał Marcin Szostak (Polonia Golf Club) 72 pkt. przed Crek Stevens i Stanley Lukanusem (obaj Podhale Golf Club) - po 73 pkt..
W
grupie B najlepszy był Feliks Chłopek (Polish American Golf Cub)
78 pkt, a w grupie C – Stanley Strama (Podhale Golf Club) – 80 pk
Startowało 110 zawodników z wszystkich trzech naszych klubów, a organizacja spoczywała w rekach trzech panów Stanisławów – Stramy, Kowalczyka i Lukanusa.
Już po raz drugi Fred Kaczmarek zorganizowal prywatny turniej golfa - “Polusy Open”
. Zawody rozegrano na polu golfowym Whisper Creek w Huntley i zgromadzily one 44 mężczyzn i cztery panie.
W kat. gross wygrał Marcin Szostak (Polonia Golf Club) przed Markiem Bidusem (Polonia Golf Club) i Feliksem Chłopkiem (PAGC).
W kat. net najlepszy okazał się Krzysztof Molski (PAGC) , a wśród pań – Elżbieta Lopiński.
Po zakończeniu części sportowej nastąpilo towarzyskie spotkanie przy grillu w rezydencji organizatorów - państwa Iwony i Freda Kaczmarków.
Na polu -Old Oak Country Club w Lockport rozegrano doroczny turniej golfowy, organizowany przez Podhale Golf Club - „VIII Chabówka Open”. Startowało 72 zawodników, a więc nieco mniej niż zwykle. Pogoda dopisała - impreza się w pełni udała.
Rozmowa z wiceprezesem PAGC MARKIEM PLACKIEM
Za nami doroczny POL-AM Open, najbardziej prestiżowa impreza polonijnych golfistów Chicago. Jak można ją podsumować?
- Turniej się udał. Mieliśmy 84 zawodników (rekord w 2004 roku było 106), ale z uwagi na znany wszystkim kryzys ekonomiczny, t o rezultat uznać trzeba za bardzo dobry. Nie dopisała tylko pogoda. W pierwszym dniu bardzo silny wiatr utrudniał mocno grę. W tej sytuacji wynik jaki uzyskał Alex Malachowski – 76, to rewelacja przy tym wietrze. Gdyby nie wiatr. prawdopodobnie zeszedłby poniżej par.
Na zdjęcu poniżej - Alex Malachowski

Dla większości zawodników pole było bardzo trudne, z wysoką trawą i jeśli ktoś wpadł w tę trawę, to przynajmniej dwa uderzenia był do tyłu. Należało bardzo precyzyjnie uderzać piłkę przy tym wietrze. Na niektórych dziurach, gdzie był boczny wiatr, należało celować 30-40 jardów w przeciwną stronę. Jeśli uderzało się pod wiatr się pod wiatr małym kijem, trzeba było brać „piątkę” kija więcej, by uzyskać wymagany dystans. W drugim dniu wiatr był słabszy, ale zaskoczyła nas burza. Zagraliśmy w sumie 27 dołków zamiast 36. Nikt nie mógł przewidzieć, że będzie taka aura.
W arcytrudnych warunkach rozegrano w piątek i sobotę doroczny, prestiżowy POL-AM Open, organizowany przez Polish American Golf Club w Chicago. W szrankach stanęło 82 golfistów z Chicago, Nowego Jorku, Forydy. Polskę reprezentował Jerzy Jędrzejczak. Pole było bardzo trudne, a dodatkowym utrudnieniem były warunki atmosferyczne. W piątek bardzo silny, często przeciwny wiatr i okresami deszcz, a w sobotę znów deszcz i burza, która nie pozwoliła wszystkim uczestnikom skompletować 18 dziur. W drugim dniu tylko najlepsi czyli Grupa A (handicap 0 - 10 pkt) zaliczyli całą trasę, pozostali musieli przerwać walkę po dziewięciu dziurach.. W związku z tym do końcowego rezultatu liczono tylko wynik z polowy, czyli dziewięciu pierwszych dziur.